Powrót

PRAWO OPORU WOBEC WŁADCY - TEORIA I PRAKTYKA XVI-XVII WIEKU

Niniejszy materiał stanowi kontynuację wątku podjętego w lekcji "Monarchia stanowa - realizacja średniowiecznego konstytucjonalizmu" i do niej się odwołuje. Nie zajmuje się samym przebiegiem i hasłami reformacji ani społeczno-politycznymi przyczynami konfliktu stanów z monarchią w Niderlandach 2 poł. XVI w. i w Anglii połowy XVII w. Te problemy trzeba omówić albo na oddzielnej, poprzedzającej lekcji, albo w dodatkowej - nie uwzględnionej w niniejszym materiale-informacji.

Cele

Po zajęciach uczniowie powinni umieć:

- zdefiniować pojęcie "prawo oporu";

- wyjaśnić rozumienie oraz podać przykłady realizacji prawa oporu w dobie monarchii stanowych i w dobie nowożytnej;

- wskazać współczesne środki wyrażania przez społeczeństwo niezadowolenia z rządzących i określić różnicę między zachowaniami w epokach minionych a w czasach dzisiejszych.

Środki dydaktyczne

1. Tekst: "Informacja o publicystyce dotyczącej prawa oporu w epoce reformacji i kontrreformacji"

2. Tekst źródłowy: "Doktryna monarchomachów o umowie jako źródle władzy monarszej" - wyjątek z dzieła Vindiciae contra tyrannos

3. Tekst źródłowy: "Akt ogłoszenia niepodległości Zjednoczonych Prowincji Niderlandów przez Stany Generalne w 1581 r."

4. Tekst źródłowy: "Petycja o prawa z 1628 r."

5. Tekst źródłowy: "Wyrok śmierci na króla Anglii z 1649 r."

6. Fragment dzieła Johna Miltona Defensio pro populo Anglicano

Przebieg zajęć

1. Poproś uczniów, by przypomnieli z lekcji "Monarchia stanowa - realizacja średniowiecznego konstytucjonalizmu" przykłady umów zawieranych przez władców ze stanami i czego te umowy dotyczyły. Niech podadzą również kilka przykładów oporu poddanych wobec władcy i odpowiedzą na pytanie, kto w średniowieczu buntował się przeciwko złym rządom i w jakiej formie.

2. Opowiedz o problemie prawa oporu w epoce reformacji i kontrreformacji (materiał pomocniczy nr 1) i przeczytaj uczniom fragment traktatu Vindiciae contra tyrannos (materiał pomocniczy nr 2); lepiej, żeby uczniowie dostali tekst do rąk i abyście przeczytali go wspólnie. Omów z uczniami tekst pytając:

- jaki jest - według autora tekstu - przyrodzony stan człowieka"

- jakie są przyczyny istnienia władzy królewskiej"

- jaka jest relacja pomiędzy władcą a poddanymi (zwróć uwagę, że w tekście nie ma słowa "poddani" tylko "naród")?

- co stanowi przedmiot umowy między królem a ludem, a co ta umowa pomija?

- kto ma prawo rozliczać króla z dotrzymania umowy?

3. Rozdaj uczniom materiały pomocnicze nr 3, 4, 5 i 6 (można podzielić klasę na 2 grupy: Niderlandy i Anglia, ale grupa angielska miałaby dużo więcej pracy, lepiej więc podzielić uczniów na 4 grupy, każdej przydzielić jeden tekst i polecić ustalenie historycznej sytuacji powstania dokumentu). Poproś uczniów, aby przeanalizowali teksty pod kątem zagadnień:

- jakie przyczyny buntu przeciwko władzy podają autorzy tekstów?

- czy więcej jest przyczyn ogólnoideologicznych czy faktycznych?

- w czyim imieniu wypowiadają się autorzy dokumentów i tekstów?

- jakie środki oporu zostały zastosowane w państwie, o którym jest mowa w tekście?

Po prezentacji wyników pracy zwróć uwagę na fakt, iż w polsko-litewskiej Rzeczypospolitej prawo oporu zapisane zostało w Artykułach henrykowskich (tzw. artykuł de non praestanda oboedientia) i że szlachta wykorzystywała to prawo, wzniecając w XVII wieku rokosze antykrólewskie. Na jednej z następnych lekcji omów sytuację wewnętrzną Rzeczypospolitej od rokoszu Zebrzydowskiego do rokoszu Lubomirskiego, zwracając szczególną uwagę na problemy sformułowane w tej lekcji.

4. Na zakończenie lekcji sprowokuj uczniów do dokonania porównania sytuacji omówionych na lekcji z dzisiejszą praktyką polityczną. Niech zastanowią się nad tym, jak współcześnie artykułuje się niezadowolenie z rządzących, kto i gdzie to niezadowolenie wyraża, jakie akty prawne zabezpieczają rządzonych przed nadużyciami władzy.

MATERIAŁ POMOCNICZY NR 1

Informacja o doktrynie prawa oporu w epoce nowożytnej

W dobie rozkwitu średniowiecza prawo oporu - obok wymogu sprawowania rządów przez władcę w porozumieniu ze stanami - było jedną z podstawowych zasad średniowiecznego konstytucjonalizmu. W czasie kształtowania się monarchii absolutnych, gdy powstawała reformacja i kontrreformacja (XVI-XVII w.) kwestia oporu wobec władcy wystąpiła ze zdwojoną siłą. Poza teologicznymi kontrowersjami głównym problemem protestantyzmu stało się ustalenie stosunku do władzy świeckiej. Zarówno Luter, jak i Kalwin nakazywali wyznawcom podporządkowanie się każdej władzy politycznej, nawet tyrańskiej. Ale w sytuacji, kiedy europejscy władcy budujący rządy absolutne zaczęli zbrojnie rozprawiać się z poddanymi odmiennego wyznania, odżyła i zaczęła być realizowana idea oporu wobec złego władcy. Ze strony protestanckiej sformułował ją szkocki uczeń Kalwina John Knox, który w okresie rządów Marii Tudor zwanej Krwawą Marią (1563-1558) wezwał w swych manifestach do powszechnej i zbrojnej walki z tyrańską władczynią (Maria próbowała przywrócić katolicyzm w Anglii).

Doktryna o czynnej walce z tyranem znalazła zwolenników w innych krajach rozdzieranych wojnami religijnymi. We Francji masakra nocy św. Bartłomieja (24 sierpnia 1572 r.) dokonana przez katolicką monarchię sprawiła, że literatura polemiczna hugenotów zajęła się uzasadnianiem zbrojnej walki z katolicką tyranią. Zwolenników czynnego oporu wobec władcy nazywano we Francji (i za jej przykładem również w innych krajach) monarchomachami. Wśród licznych publikacji monarchomachów szczególną sławę zdobył w 1579 r. traktat autora kryjącego się pod pseudonimem Junius Brutus zatytułowany Vindiciae contra tyrannos (Prawo przeciwko tyranom). W następnych latach do idei monarchomachów odwoływały się Stany Generalne Niderlandów, detronizując w 1581 r. Filipa II oraz parlament angielski, pozbawiając władzy i głowy Karola Stuarta w 1649 r. (w polsko-litewskiej Rzeczypospolitej rokosze szlachty odwoływały się do 21 punktu Artykułów henrykowskich o wypowiedzeniu posłuszeństwa królowi).

W przeciwnym obozie katolickiej kontrreformacji po soborze trydenckim również sformułowano pochwałę tyranobójstwa. Hiszpańscy i włoscy jezuici uzasadnili w swych pismach bunt poddanych przeciwko królowi-heretykowi tym, że odstępca od wiary katolickiej jest tyranem niegodnym swego urzędu. Osąd herezji należał według tych pisarzy, oczywiście, do hierarchii Kościoła katolickiego, a zwłaszcza papieża.

MATERIAŁ POMOCNICZY NR 2

Doktryna monarchomachów o umowie jako źródle władzy monarszej

Janius Brutus, Vindiciae contra tyrannos, 1579

Najprzód zupełnie jasnym jest, że ludzie z natury wolni, nie znoszący niewoli i zrodzeni raczej do rządzenia aniżeli do słuchania, tylko do jakiejś wielkiej korzyści wybrali dobrowolnie cudzą władzę i ze swojego niejako przyrodzonego prawa zrezygnowali. Gdy przeto zapanowała na świecie owa zasada: moje i twoje, i wybuchły wojny pomiędzy obywatelami o panowanie nad rzeczami, a wkrótce także o granice pomiędzy sąsiadami, lud zaczął się wówczas zwracać do pewnej jednostki, aby dbała o to, by ubożsi od bogatszych, a wszyscy od sąsiadów nie cierpieli przemocy. Powiedzieliśmy, iż przy ustanowieniu króla została zawarta podwójna umowa: pierwsza między Bogiem a królem i ludem, o której powyżej, druga między królem i ludem, którą teraz musimy się zająć. W tej drugiej, chodziło o powołanie do życia władzy królewskiej. Naród bowiem tworzył króla, a nie król naród. Przeto nie ulega wątpliwości, że naród przedkładał warunki, król przyrzekał [je wypełnić]. Ów stawiał jako warunek królowi, czy będzie sprawiedliwie i według praw rządził? Ten przyrzekał to spełnić. Naród w końcu oświadczał, że będzie wiernie posłuszny sprawiedliwie rządzącemu. Przeto król zobowiązywał się bezwarunkowo, naród warunkowo: jeśli ten warunek nie zostanie spełniony, naród całkiem słusznie uważał się za zwolnionego od wszelkiego zobowiązania.

W pierwszej umowie przedmiotem zobowiązania była bogobojność, w drugiej sprawiedliwość: tam przyrzekał król, że będzie posłuszny Bogu, tu, że będzie sprawiedliwie rządził narodem, tam, że będzie dbał o chwałę bożą, tu, że będzie się starał o dobro narodu. W razie niewypełnienia tamtego warunku sam Bóg jest mścicielem, tego [zaś] prawnie cały naród albo też ci, którzy podjęli się obrony całego narodu, tj. najznakomitsi w królestwie.

MATERIAŁ POMOCNICZY NR 3

Akt ogłoszenia niepodległości Zjednoczonych Prowincji Niderlandów przez Stany Generalne w 1581 r.

Wiadomo każdemu, że pan i książę kraju jest ustanowiony przez Boga zwierzchnikiem i kierownikiem swoich poddanych, aby zachowywać i bronić ich przed wszelkimi krzywdami, przemocą i gwałtem, podobnie jak pasterz dla obrony i pieczy nad owieczkami i że poddani nie zostali stworzeni przez Boga dla księcia, aby go słuchać we wszystkiem, co zechce rozkazać, czy to z Bogiem, czy przeciwko Niemu, słusznie czy niesłusznie ani też, aby mu służyć jak niewolnicy. Lecz raczej książę został stworzony dla poddanych - bez których nie może być księciem - aby nimi rządzić według prawa i słuszności, strzec ich i kochać jak ojciec dzieci lub pasterze swoje owieczki, który naraża swoje ciało i życie na niebezpieczeństwo, aby ich bronić i zabezpieczyć. Jeśli książę, zamiast bronić poddanych, zaczyna ich uciskać, pozbawiać przywilejów i starożytnych zwyczajów, rozkazywać im i chce posługiwać się nimi jak niewolnikami, nie należy wówczas czcić go i uważać za księcia i pana, lecz uznać go za tyrana, a poddani nie są również zobowiązani według prawa i słuszności do uznawania go za księcia.

Król hiszpański starał się wszelkiemi środkami poddać ten kraj w niewolę i pod rządy Hiszpanów, naprzód usiłując pod pozorem religii wprowadzić w głównych miastach nowe biskupstwa, wyposażając je przez wcielenie najbogatszych opactw i dodając każdemu biskupowi 9 kanoników jako radę, z których 3 miało specjalne zadanie prowadzenia inkwizycji. Lecz pomimo różnych upomnień, skierowanych do króla Hiszpanii przez prowincje i miasta poszczególne, jak również przez znakomitych panów kraju, w szczególności przez barona Montigny i następnie hrabiego Egmonta i pomimo to że król osobiście dawał nadzieję, że w myśl ich żądań postara się o zadowolenie kraju, uczynił potem wręcz przeciwnie.

Z tego powodu, litując się nad biednym ludem, naczelnicy szlachty przedstawili w roku 1566 pewne upomnienie w formie prośby, aby w celu zaspokojenia ogółu i uniknięcia rozruchów i buntów raczyła j. król. mość złagodzić pewne punkty, zwłaszcza te, które dotyczą surowości inkwizycji i kary z powodu religii. I aby z większym naciskiem przedłożyć to królowi, udali się do Hiszpanii na życzenie regentki, Rady Stanu i Stanów Generalnych markiz de Berg i baron de Montigny. Król zamiast wysłuchać ich, polecił za namową rady hiszpańskiej ogłosić buntownikami i winnymi zbrodni obrazy majestatu wszystkich tych, którzy uczynili rzeczone upomnienie, a później, wbrew wszelkim prawom narodów, kazał uwięzić i spowodować śmierć rzeczonych panów posłów, konfiskując ich dobra. (...)

Podajemy [więc] do wiadomości, iż my rozważywszy dobrze wymienione sprawy i powodowani ostateczną koniecznością, jak powiedziano, za wspólną zgodą, uchwałą i zezwoleniem ogłosiliśmy i ogłaszamy niniejszym króla Hiszpanii za pozbawionego zwierzchnictwa, władzy, jurysdykcji i dziedzictwa tych krajów. W myśl tego ogłaszamy wszystkich wasalów i innych mieszkańców tych krajów jakiejkolwiek godności lub stanowiska za zwolnionych odtąd od przysięgi. A dla tychże wymienionych przyczyn większa część Zjednoczonych Prowincji za wspólną zgodą i zezwoleniem ich członków poddała się pod zwierzchnictwo i rządy najjaśniejszego księcia d'Alencon etc. pod pewnymi warunkami zawartymi i ułożonymi z jego wysokością. Dan w Hadze na naszym zgromadzeniu 26 lipca 1581 roku

MATERIAŁ POMOCNICZY NR 4

Petycja o prawa - 7 VI 1628

Lordowie duchowni i świeccy, oraz gminy, zgromadzeni w parlamencie, wskazują pokornie naszemu Najjaśniejszemu Królowi i Panu co następuje: W statucie, wydanym za panowania króla Edwarda I, a zwanym pospolicie Statutem o nieprzyznawaniu podatków oznajmiono i postanowiono, że królowi i jego dziedzicom nie wolno nakładać ani znosić żadnych podatków, ani pomocy w tym królestwie, bez dobrej woli i zgody arcybiskupów, biskupów, hrabiów, baronów, szlachty, mieszczan i innych wolnych uczestników wspólności tego królestwa. Dzięki wyżej wspomnianym statutom, jako też innym dobrym prawom tego królestwa, poddani Twoi odziedziczyli tę wolność, iż nie mogą być zmuszani do przyczyniania się do jakiejkolwiek opłaty, podatku, pomocy lub innego ciężaru, jak za wspólną zgodą w parlamencie. Niemniej w ostatnich czasach ukazały się rozporządzenia skierowane do komisarzy urzędujących po różnych hrabstwach i zaopatrzone w instrukcje. Na ich podstawie zwołano w różnych miejscowościach Twój lud i zażądano użyczenia pewnej sumy pieniędzy dla W. K. Mości. Wielu z nich odmówiło, za co zostali uwięzieni, zamknięci, jako też na różne inne sposoby ciemiężeni i nękani.

W statucie, zwanym Wielką Kartą Swobód Angielskich, oznajmiono i postanowiono, że żaden wolny mieszkaniec nie może być przytrzymany, więziony, pozbawiony swobody, wolności, ograniczany, wyjęty spod prawa, wygnany lub w jakiś inny sposób zrujnowany, jak w drodze legalnego sądu, złożonego z jego parów, lub na podstawie prawa, obowiązującego w kraju. Niemniej, wbrew brzmieniu rzeczonego statutu i innych dobrych praw i statutów tego królestwa, zmierzających do tego celu, wielu z Twych poddanych zostało w ostatnim czasie uwięzionych bez wskazania jakiegokolwiek powodu.

W ostatnich czasach wielkie oddziały żołnierzy i marynarzy zostały rozmieszczone po różnych hrabstwach tego królestwa, mieszkańców zaś zmu- szono wbrew ich woli do przyjmowania ich po domach i znoszenia ich pobytu wbrew prawom i zwyczajom tego królestwa, a z wielką krzywdą i uciemiężeniem ludu.

Na mocy władzy parlamentu oznajmiono i postanowiono w dwudziestym piątym roku panowania króla Edwarda III, że nikt nie będzie sądzonym na życiu i zdrowiu wbrew formom ustanowionym przez Wielką Kartę i prawo krajowe. Niemniej w ostatnich czasach wydano pod wielką pieczęcią W. K. Mości różne rozporządzenia, ustanawiające pewne osoby jako komisarzy, obdarzonych władzą wymierzania w kraju sprawiedliwości podług prawa wojennego. Niektórzy poddani W. K. Mości zostali przez rzeczonych komisarzy skazani na śmierć.

Przeto lordowie duchowni i świeccy oraz gminy, błagają pokornie W. K. Mość, by nie zmuszano odtąd nikogo do składania jakiegokolwiek daru, pożyczki, ofiary, opłaty ani innego podobnego ciężaru bez wspólnej zgody, wyrażonej uchwałą parlamentu; by nie pociągano nikogo do przesłuchania ani przysięgi, nie więziono go i nie ciemiężono ani niepokojono za odmowę w tym względzie; by żadnego wolnego człowieka nie zatrzymywano i nie brano w wyżej przedstawiony sposób; byś W. K. Mość raczył usunąć rzeczonych żołnierzy i marynarzy, i by w przyszłości nie nakładano takiego ciężaru na Twój lud; by wspomniane rozporządzenia, tyczące się sądów na podstawie prawa wojennego, zostały odwołane i zniesione; wreszcie, by na przyszłość nie ogłaszano podobnych rozporządzeń i by żaden z poddanych W. K. Mości nie mógł być zrujnowany ani skazany na śmierć wbrew prawom i wolnościom kraju.

MATERIAŁ POMOCNICZY NR 5

Wyrok śmierci na króla - 27 I 1649

Izba Gmin narodu angielskiego, zgromadzona w parlamencie, ostatnio uchwalonym aktem (...) ustanowiła i upoważniła nas jako trybunał dla przesłuchania i osądzenia Karola Stuarta króla Anglii za zbrodnie i zdrady wymienione w powyższym akcie. Podług jego osnowy (...) Karol Stuart zostawszy królem Anglii (...) obowiązanym był na mocy udzielonego zaufania, przysięgi i urzędu sprawować powierzoną mu władzę dla dobra i korzyści ludu oraz zachowania jego praw i wolności. Niemniej jednak powziął on niecny zamiar stworzenia i utrzymania władzy nieograniczonej i tyrańskiej, by móc rządzić stosownie do swej woli, jako też obalenia praw i wolności ludu (...). Dla dopięcia tych celów i osłonięcia siebie i swych adherentów w ich niecnych praktykach, wywołał w sposób zdradziecki i złośliwy wojnę przeciwko obecnemu parlamentowi i reprezentowanemu w nim narodowi (...).

Po długich i dojrzałych rozważaniach, trybunał czuje się w sądzie swym i sumieniu dostatecznie przeświadczonym (...), że Karol Stuart był podżegaczem, sprawcą i kontynuatorem tej nienaturalnej, okrutnej i krwawej wojny, a przez to winien jest zdrady stanu, morderstw, grabieży, podpaleń, łupiestw, spustoszeń, szkód i nieszczęść, wyrządzonych narodowi w trakcie wojny i spowodowanych przez nią. Za wszystkie te zdrady i zbrodnie trybunał orzeka, że Karol Stuart jako tyran, zdrajca, morderca i wróg publiczny wszystkich zacnych ludzi tego narodu ukarany ma być śmiercią przez ścięcie głowy z tułowia.

MATERIAŁ POMOCNICZY NR 6

John Milton: Defensio pro populo Anglicano (Obrona ludu angielskiego) 1651

Skarżysz się, że król został skazany, "jako tyran, zdrajca i morderca". Wykaże się, że nie stało się to bez słuszności. Wpierw jednak określmy tyrana, nie podług pojęć ludu, lecz zgodnie ze sądem Arystotelesa i wszystkich uczonych. Tyranem jest, kto dba jeno o własne dobro, a nie o dobro ludu. Tak mówi Arystoteles w dziesiątej księdze Etyki i innych, a tak samo też przeważna część innych mędrców. Nieliczne szczegóły, których dotknę spośród wielu innych, posłużą za świadectwo czy Karol dbał o własne dobro, czy o dobro ludu.

Gdy dobra odziedziczone po ojcu i dochody królewskie nie starczyły na utrzymanie dworu, nałożył na lud najcięższe podatki, a po ich zużyciu obmyślał nowe, nie w celu powiększenia, upiększenia lub bronienia państwa, lecz po to, by bogactwa zagarnięte nie od jednego tylko ludu, wnieść do jednego domu lub w jednym domu je roztrwonić. W ten sposób bezprawnie się wszędzie prześlizgując, ośmielał się albo całkowicie znosić parlament, wiedząc, że on tylko może mu nałożyć pewne więzy, albo też zwołując go, nie częściej niż tego wymagał jego interes, czynił go swym powolnym narzędziem. Uwolniwszy się od tych więzów, nałożył ludowi nowe. W czasie pokoju zaprowadził w miastach i innych miejscowościach załogi, złożone z niemieckiej konnicy i irlandzkiej piechoty. Czy wydaje ci się, że był jeszcze za mało tyranem? Zarówno pod tym względem, jak i pod wielu innymi, jak to już wykazałem przy sposobności przez ciebie podsuniętej, był ogromnie podobnym do Nerona (pomimo że cię gniewa, gdy się Karola porównywa z tak okrutnym Neronem); bo wszak Neron również groził usunięciem senatu. Tymczasem zmuszał wszystkich - niezmiernie tym obciążając sumienie ludzi religijnych - do pewnych ceremonii i zabobonnych obrzędów, które przejmował od papiestwa i ponownie wprowadzał do Kościoła. Opornych karał wygnaniem lub więzieniem. Z tej przyczyny dwukrotnie ze Szkotami wszczynał wojnę. W ten sposób, mojem zdaniem, zasłużył co najmniej na miano tyrana.

A teraz ci wyłuszczę, dlaczego w oskarżeniu przydano miano zdrajcy. Otóż w tym samym czasie, gdy często obietnicami, rozporządzeniami, złorzeczeniami i zaklęciami, zapewniał tenże parlament, że nie przedsiębierze nic przeciw państwu, równocześnie zaciągał w Irlandii papistów albo za pośrednictwem, zręcznych dyplomatów, potajemnie wysyłanych do króla duńskiego, wymownie prosił o broń, konie, wojska posiłkowe przeciw parlamentowi lub też obietnicą nagrody usiłował podburzać wojsko to angielskie, to szkockie. Pierwszemu przyrzekł grabież Londynu, wojskom szkockim zaś przyłączenie do Szkocji czterech prowincji północnych, jeśli mu pomogą w jakikolwiek sposób usunąć parlament. Gdy wszystkie te usiłowania nie odniosły skutku, wydał Irlandczykom, za pośrednictwem pewnego zdrajcy Dillona, rozkaz, by nagle zbrojną ręką napadli wszystkich angielskich kolonistów przebywających na tamtej wyspie. To są mniej więcej świadectwa jego zdrad, polegające nie na pustych pogłoskach, lecz stwierdzone na podstawie listów, własnoręcznie przez niego podpisanych.

Wreszcie sądzę, że nikt nie zaprzeczy, że mordercą był ten, na którego rozkaz Irlandczycy chwycili za broń, wśród najokrutniejszych mąk wymordowali niemal pięciuset Anglików, nie spodziewających się niczego złego, a który też w obydwu pozostałych królestwach rozpętał wojnę domową. Dodam bowiem, że w owej rozmowie na wyspie Wight, król publicznie wziął na siebie winę i zbrodnię za tę wojnę, tym swoim powszechnie znanym wyznaniem uwalniając parlament od tego wszystkiego. Więc wiesz już w krótkości, dlaczego król Karol skazany został jako tyran, zdrajca i morderca.

 

Początek strony

Powrót