KAPITALIZM I DEMOKRACJA - RAZEM CZY OSOBNO?
Kapitalizm jest różnie definiowany; trudno określić precyzyjnie moment, w którym państwo staje się "kapitalistyczne". Także prezycyjne zdefiniowanie demokracji nastręcza kłopoty, zwłaszcza gdy rozumie się ją szeroko - jako zespół norm prawnych, politycznych i obyczajowych, a nie tylko jako formę władzy. Mimo to związek kapitalizmu i demokracji wydaje się zazwyczaj naturalny. Czy jest natomiast konieczny? Ten problem staje się szczególnie istotny dla społeczeństw postkomunistycznej Europy budujących jednocześnie kapitalizm i demokrację. Zwłaszcza że m
odernizacja gospodarcza kraju, czyli budowa kapitalizmu bywa nieraz sprzeczna z ideami demokracji.
Cele
Po zajęciach uczniowie powinni umieć:
- określić relacje między pojęciami: feudalizm, demokracja, kapitalizm oraz zilustrować te relacje historycznymi przykładami;
- przedstawić argumenty zwolenników i przeciwników tezy, iż kapitalizm i demokracja są ze sobą nierozerwalnie związane;
- omówić tę tezę w świetle realiów współczesnej Polski.
Środki dydaktyczne
1. Tekst "Kłopoty z książką: kapitalizm a demokracja"
2. Ćwiczenie "Kapitalizm a feudalizm"
3. Ćwiczenie "Czy kapitalizm sprzyja demokracji?"
Przebieg zajęć
1. Przedstaw problem związku pomiędzy demokracją a gospodarką wolnorynkową i wskaż, że choć ich współwystępowanie wydaje się naturalne, to nie jest nieuchronne, jak wskazują z jednej strony kłopoty z wprowadzeniem zasad gospodarki wolnorynkowej w państwach postkomunistycznych, z drugiej zaś funkcjonowanie dyktatur w dobrze prosperujących państwach kapitalistycznych.
2. Podziel uczniów na kilkuosobowe zespoły (dbając, aby - na wypadek koniecznego głosowania - liczba uczestników w zespole była nieparzysta). Rozdaj materiał pomocniczy nr 1 i poproś uczniów o zapoznanie się z recenzjami fikcyjnego dzieła "Kapitalizm a demokracja" zdecydowanie w zespołach, czy należy tę pozycję wydać oraz uzasadnienie stanowiska. Możesz dodać, że procedura podejmowania decyzji na podstawie ekspertyz jest powszechnie stosowana w różnych instytucjach państwowych i prywatnych.
3. Poleć przedstawicielom poszczególnych zespołów odczytanie decyzji, jeżeli jej uzasadnienie jest zbyt krótkie, to poproś o ustny komentarz. Zapisujcie na tablicy argumenty "za" i "przeciw" wydaniu tej książki. Zwracaj uwagę, by argumentacja dotyczyła kw
estii merytorycznych (tj. tez o "naturalnym" albo "przypadkowym" związku kapitalizmu i demokracji), nie zaś zarzutów wymyślonych. Eliminuj pustosłowie oraz ewentualne próby odłożenia decyzji (po uzyskaniu jeszcze jednej recenzji itp.).4. Przeprowadź ćwiczenie "Kapitalizm a feudalizm" (materiał pomocniczy nr 2). Zwróć uwagę, czy argumentacja zespołów jest poprawna.
5. Poleć wykonanie ćwiczenia "Czy kapitalizm sprzyja demokracji?" (materiał pomocniczy nr 3). Ważne jest, by odpowiedzi miały duży poziom ogólności. Nie należy dążyć do ujednolicenia treści w
ypowiedzi.6. Przeprowadź z uczniami dyskusję na temat przekształceń gospodarczych i budowania demokracji we współczesnej Polsce. Czy słusznie łączy się oba te procesy w jednym pojęciu: tranformacja ustrojowa?
MATERIAŁ POMOCNICZY NR 1
"Kłopoty z książką:
Kapitalizm a demokracja"
Jesteście zespołem redakcyjnym wydawnictwa rozpatrującym sprawę wydania książki Katarzyny Demkap "Kapitalizm a demokracja". Ma to być pozycja pomocnicza dla nauczycieli wiedzy o społeczeństwie oraz historii. Wasz zespół ma podjąć ostateczną decyzję i pisemnie krótko ją uzasadnić. Możliwe są tylko dwie decyzje: pozytywna lub negatywna. W powzięciu decyzji pomogą wam:
- recenzja prof. Stanisława Dobrego;
- recenzja prof. Włodzimierza Złego.
Czas na dyskusję w zespole i podjęcie decyzji w tej sprawie jest krótki - musicie zaraz przekazać informację na ten temat autorce. Jeżeli będziecie mieli różne zdania, przeprowadźcie głosowanie.
A. Recenzja prof. Stanisława Dobrego
Główne tezy Autorki są następujące: tryumf demokracji nie jest skutkiem kapitalizmu ani też demokracja nie stanowi najbardziej odpowiadającego mu ustroju. To towarzysze podróży, a tylko w niektórych przypadkach - uzupełniające się komponenty (zdania pisane kursywą są cytatami z omawianej książki - przyp. S. Dobrego). Demokracja i kapitalizm odpowiadały innym potrzebom ludzkim; związek tych dwóch zjawisk nie jest bardziej naturalny niż związek kapitalizmu z autorytaryzmem albo demokracji i społeczeństw przedkapitalistycznych.
Autorka definiuje oba fundamentalne w jej dziele pojęcia dość ogólnikowo. Kapitalizm - jako system gospodarczy, w którym dominuje prywatna własność środków produkcji, a podstawowym czynnikiem wzrostu gospodarczego jest obrót kapitału pieniężnego; funkcjonują podstawowe instytucje życia finansowego: rynek akcji, banki, wymiana handlowa z zagranicą; ceny są regulowane przez wolną umowę sprzedającego z kupującym; istnieje swobodny rynek pracy. Nie jest to definicja wyczerpująca. Przy bardziej szczegółowej definicji grozi nam jednak konieczność długotrwałych rozważań terminologicznych, mających na celu ustalenie rzeczy niemożliwych: jak zmierzyć, że coś już "dominuje" albo jaki margines odstępstwa jest w praktyce dopuszczalny (czy Francja nacjonalizując w 1982 roku banki przestała być krajem kapitalistycznym"). Niewątpliwie trzeba by wyróżniać kapitalizmy: "niemiecki", "amerykański", "XIX-wieczny", "szwedzki" itp., co nadmiernie skomplikowałoby książkę, nie przeznaczoną przecież dla specjalistów. Demokrację - jako konstytucyjnie zagwarantowany porządek polityczny, którego podstawę stanowi posiadanie równych praw politycznych przez ogół obywateli (różnie definiowany w konkretnych przypadkach); władze pochodzą z wyboru i są kadencyjne; zagwarantowana jest pewnego rodzaju równowaga władz i niezależność władzy sądowniczej; zapewnione są swobody obywatelskie.
Tezy książki potwierdzają, wedle Autorki, odniesienia (modele) historyczne.
1. Amerykański. Demokratyczne zasady wyłożone przez zrewoltowanych mieszkańców trzynastu brytyjskich kolonii w Deklaracji Niepodległości (1776 r.) i przede wszystkim w Konstytucji (1783 r.) wyprzedziły znacznie dominację kapitalizmu. Większość obywateli nowego państwa pracowało na roli, biorąc sporadyczny udział w wymianie towarowej, przemysł był słabo rozwinięty, najbogatsza warstwa Amerykanów pochodziła na ogół z rodzin plantatorów, na których to włościach pracowała darmowa siła robocza - niewolnicy. Spośród kupców wielu było silniej powiązanych z Anglią niż z koloniami i wiele czasu minęło, nim stali się ogniwami sieci handlu amery
kańskiego, długo trwało też, nim zaistniał prawdziwy rynek wewnętrzny Ameryki. "Im dalej na zachód, tym rosła samowystarczalność kolonistów." (Paweł Zaremba "Historia Stanów Zjednoczonych"). Konstytucja amerykańska gwarantowała prawo do własności prywatnej, ale poza tym nie wypowiadała się na temat ustroju gospodarczego.Podobnie rewolucja francuska, która w latach 1789-1792 doprowadziła do zupełnej likwidacji więzi stanowych oraz obdarzenia wszystkich dorosłych mężczyzn prawem wyborczym wybuchła w kraju rolniczym, mało uprzemysłowionym, z mieszczaństwem składającym się głównie z rzemieślników, drobnych kupców, pracowników najemnych, nie zaś z przemysłowców i finansistów. Powstało społeczeństwo obywatelskie, ale na państwo kapitalistyczne przyszło jeszcze czekać około 50 lat.
Zdaniem Autorki fakt, że oba te kraje stały się w niedługim czasie krajami zaawansowanego kapitalizmu, nie stanowi kontrargumentu tezy o wzajemnej autonomii demokracji i kapitalizmu. Czy Ameryka Północna byłaby naprawdę "mniej kapitalistyczna", gdyby Waszyngton ogłosił się królem i nie zwoływał parlamentu"
2. Japoński. W drugiej połowie XIX wieku Japonia, rządzona przez cesarza, wkroczyła na drogę kapitalistycznych przemian. W niedługim czasie (dwóch pokoleń) uczyniono Japonię regionalnym mocarstwem, które swą siłę militarną zawdzięczało rozwojowi kapitalizmu przemysłowego. Japonia nie stała się jednak przez to krajem demokratycznym: władza cesarza, "wcielonego Boga", była niczym nie ograniczona, władzę gospodarczą i polityczną po dawnemu u
trzymały rodzinne klany - tyle że czerpiące swoje dochody już nie z produkcji rolnej, ale przemysłowej. Demokrację w tym kraju (i demokratyczną konstytucję) wprowadzili okupanci - Amerykanie. Nowy porządek został zaakceptowany wskutek szoku, jaki przyniosła bezprecedensowa klęska wojenna Japonii.W wielu krajach Azji Płd.-Wsch. utrzymał się właśnie taki model: silna władza dyktatorska (Tajwan, Korea Płd.) lub królewska (Singapur, Malezja) oraz rozwijający się kapitalizm. O takim modelu można by też mówić w wypadku XIX-wiecznych Prus i, jeszcze wyraźniej, w odniesieniu do Rosji przełomu XIX i XX wieku oraz niektórych krajów Ameryki Łacińskiej.
3. Chilijski. Chile to ciekawy przykład kraju, w którym zakorzeniona od dziesięcioleci demokracja doprowadziła do władzy siły antykapitalistyczne. Proces nieuchronnego, wydawało się, przeistoczenia w kraj socjalistyczny przerwał zamach wojskowy. I właśnie rządy dyktatorskie odwróciły proces - rządzony autokratycznie przez juntę kraj odbudował kapitalizm, wbrew bardzo zresztą poważnej wewnętrznej opozycji. W obronie systemu kapitalistycznego przeciw ekstremizmowi komunistycznemu czy narodowosocjalistycznemu stanęły także niektóre dyktatury w dwudziestoleciu międzywojennym, np. na Węgrzech, w Austrii czy do pewnego stopnia sanacja w Polsce.
4. Szwedzki. Wielu przedstawicieli zachodniej lewicy, w tym tej pełniącej rządy - łączyło głębokie przywiązanie do demokracji z negacją kapitalizmu. Prawdopodobnie najwyraźniej można to zobaczyć w Szwecji, gdzie przez dziesięciolecia rządów socjaldemokracji oficjalnie odchodzono od kapitalizmu, poszukując "wariantu pośredniego". Czyniono to właśnie w imię "prawdziwej demokracji".
W podsumowaniu Autorka pisze m.in.:
Historia ostatnich dwustu lat udowadnia, że związek kapitalizmu i demokracji jest możliwy i daje w wielu przypadkach piękne owoce. Możliwe są jednak i inne związki. Zauważalny od końca XVIII wieku w Europie wzrost znaczenia kupców, producentów towarów przemysłowych, bankierów wstrząsnął systemem przywilejów feudalnych. Po przezwyciężeniu feudalizmu nie wszędzie jednak zapanował demokratyczny kapitalizm. Wiek dwudziesty zwłaszcza stał się widownią różnych systemów opartych na rozmaitej kombinacji elementów kapitalistycznych i demokratycznych (a także antykapitalisycznych i antydemo
kratycznych totalizmów).Autorka w sposób obiektywny, gruntowny i wszechstronny przedstawia powyższe problemy. Omawiana pozycja będzie stanowić cenną pomoc dla nauczycieli przedmiotów humanistycznych.
B. Recenzja prof. Włodzimierza Złego
Książka jest jednostronna, kontrowersyjna i szkodliwa. Autorka wielokrotnie odwołując się do przykładów spoza kultury Zachodu (Europy Zachodniej i Ameryki Północnej), udowadnia, że związek kapitalizmu i demokracji był często słabo dostrzegalny. A przecież im bliżej Zachodu tym bardziej wzajemna korelacja obu zjawisk: demokratyzacji i upowszechniania kapitalizmu staje się oczywista. Tak jest również w wypadku Ameryki, co Autorka poddaje w wątpliwość. Stany Zjednoczone u progu niepodległości spełniały wszystkie warunki, w k
tórych słaby jeszcze kapitalizm, błyskawicznie się rozwinął: wolność osobistą, prawo swobodnego zawierania umów, równość wobec prawa, prawo rozporządzania swoją własnością itd. (wyjątkiem dla niektórych stanów było niewolnictwo). We Francji faktycznie próbowano kilkakrotnie w latach 1799-1871 powstrzymać demokratyzację systemu, w tym raz (po 1815 r.) - z pomocą "sojuszniczych mocarstw". Były to jednak próby nieudane właśnie dzięki umacnianiu się gospodarki kapitalistycznej - można było czasowo zawiesić niektóre swobody obywatelskie, ale starego ustroju feudalnego przywrócić się nie dało.To prawda, że w krajach Zachodu dostrzec można było odpływy demokracji, a także systemu kapitalistycznego. Nie można jednak zapominać, że dyktatury w krajach kapitalistycznych miały z reguły znacznie łagodniejszy charakter niż oparte na państwowej własności środków produkcji. Te pierwsze koncentrowały się na tropieniu wrogów politycznych i cenzurze, te drugie czyniły z obywatela zakładnika państwa, uzależnionego odeń we wszystkim. Nie dostrzegła też Autorka symptomatycznego zjawiska: załamaniu kapitalizmu zawsze towarzyszy załamanie demokracji. To nie przypadek, podobnie, jak nie jest przypadkiem, iż kraje ustabilizowanej gospodarki rynkowej przechodzą znacznie łatwiej transformację w stronę państwa demokratycznego (Korea Południowa) niż przykładowo państwa postkomunistyczne.
Największym grzechem książki jest wadliwe ustawienie przeciwnika. Niezbyt powszechnie spotyka się bowiem tezę, iż struktury kapitalistyczne
automatycznie doprowadzały w historii do narodzin demokracji. Natomiast zdaniem piszącego te słowa - i nie tylko jego - historia pokazuje, że stosunki kapitalistyczne wpływają na nieuchronną demokratyzację społeczeństw i ich politycznego ustroju. Naród może się czasem odwrócić od: powszechnych wyborów i czasowo nawet się zgodzić na zawieszenie praw politycznych (zagrożenie wojną, rewolucją), ale nie oznacza to rezygnacji na przykład z powszechnej i bezpłatnej oświaty. Proces demokratyzacji ma swoje "przypływy i odpływy". Zawsze jej kształt wiąże się z realiami konkretnego regionu lub państwa. Nigdzie jednak nie udało się na dłuższą metę utrzymać równolegle zasad rynkowych i nierównego dostępu do rynku, braku równości wobec prawa, braku wolności osobistej (by poprzestać tylko na tych przykładach). "Rozwiązaniem" jest albo degeneracja kapitalizmu (łapówkarstwo, kumoterstwo i tym podobne - potocznie mówi się o "kapitalizmie latynoamerykańskim"), albo przekształcenia demokratyczne. Społeczeństwo demokratyczne to społeczeństwo, w którym o pozycji człowieka decydują dochody z inwestycji bądź pracy, a nie z uprzywilejowanej prawnie pozycji względem innych obywateli. Nie jest przypadkiem, że kraje europejskie ulegały w XIX wieku demokratyzacji, że upowszechniły się w nich parlamenty i konstytucje, wybory powszechne.Realizowany w warunkach demokracji kapitalizm stanowi w opinii współczesnego mieszkańca Zachodu twór całościowy, z którego trudno jest wyjąć jakiś fragment (np: gwarancje własnościowe, wolność słowa albo prawo do zrzeszania się). Wedle osiągnięcia tego standardu "mierzy" się inne kraje. Książka "Demokracja a kapitalizm" próbuje wbrew temu osiągnięciu przekonać o iluzorycznym związku tytułowych zjawisk. Może skrzywić perspektywę polskiego nauczyciela, a co za tym idzie, rzesz polskiej młodzieży. Nie powinna więc być wydawana.
MATERIAŁ POMOCNICZY NR 2
Ćwiczenie "Kapitalizm a feudalizm"
Które zasady społeczeństwa feudalnego nie dają się pogodzić z zasadami społeczeństwa kapitalistycznego? Zasady te zostały w ćwiczeniu przedstawione bardzo schematycznie; przez "społeczeństwo kapitalistyczne" rozumiemy w tym przypadku społeczeństwo uznające zasady gospodarki kapitalistycznej i wynikające stąd skutki społeczne.
|
Zasady społeczeństwa fedualnego |
Zasady społeczeństwa kapitalistycznego |
|
Większość mieszkańców, z powodu przynależności stanowej ma zobowiązania (pańszczyzna, czynsz) wobec lokalnego posiadacza ziemskiego. |
|
|
Prawa jednostki są zróżnicowane ze względu na stan, do którego należy się z urodzenia. |
|
|
Przywileje nadawane przez władcę mają często charakter ekonomiczny, są one nagrodą za wierną służbę, okazaną w trudnej chwili lojalność itp. |
|
|
Miejsce w hierarchii władzy zależne od przynależności stanowej.
|
MATERIAŁ POMOCNICZY NR 3
Ćwiczenie "Czy kapitalizm sprzyja demokracji?"
Czy demokracja może ograniczać takie zjawiska towarzyszące często życiu gospodarczemu, jak korupcja, nepotyzm (obsadzanie ważnych stanowisk krewnymi), afery gospodarcze? A czy ugruntowany kapitalizm może ograniczać takie zagrożenia demokracji, jak dyktatorskie zapędy zwycięskiej większości, uleganie roszczeniom silnych grup zawodowych, nieodpowiedzialne szafowanie środkami publicznymi?
Dlaczego?