BYĆ OBYWATELEM - HISTORYCZNE PRZEMIANY IDEI RZĄDÓW LUDU
Zgodnie z definicją władzę w demokracji sprawuje lud, lecz to, co rozumiano przez pojęcie ludu, zmieniało się w poszczególnych okresach historycznych. Stopniowo różne grupy społeczne zyskiwały prawo udziału w sprawowaniu władzy, obniżały się też wymagania, które trzeba było spełnić, by zyskać status obywatela. Na zajęciach uczniowie zapoznają się z historyczną ewolucją pojęcia lud, analizują także relacje zachodzące między pojęciem "ludu" i "narodu".
Cele
Po zajęciach uczniowie powinni umieć:
- zdefiniować pojęcie "obywatel" i "lud" w różnych epokach historycznych;
- określić stopień udziału różnych grup społecznych w sprawowaniu władzy na przestrzeni wieków;
- wskazać wzajemne relacje pojęć "lud" i "naród" w epoce nowożytnej i współcześnej.
Środki
dydaktyczne
1. Tekst "Obywatel, lud, naród"
2. Komplet podręczników do historii dla wszystkich klas licealnych
Przebieg zajęć
1. Na poprzednich zajęciach poproś uczniów o przypomnienie wiadomości o ustrojach państwowych z uwzględnieniem dostępu do władzy różnych grup społecznych na przestrzeni wieków. Uczniowie mogą korzystać z podręczników historii z klas poprzednich.
2. Narysuj na tablicy oś czasu, zaczynającą się od V wieku p.n.e. i poproś uczniów, aby kolejno zaznaczali na tej osi przełomowe dla omawianego zagadnienia wydarzenia lub okresy. Każdy uczeń zaznacza jeden wybrany przez siebie punkt przełomowy i uzasadnia jego znaczenie.
Zapisz na tablicy motto tekstu Pawła Śpiewaka i wyjaśnij, że dalszy ciąg lekcji poświęcony będzie historycznym przemianom idei rządów ludu oraz pojęć "obywatel" i "naród".
3. Poproś uczniów o zapoznanie się z materiałem pomocniczym nr 1 - jedna osoba z ławki czyta część I tekstu, a druga - część II, po czym przedstawiają sobie główne myśli tekstu.
Omówcie zasadnicze elementy eseju, ze szczególnym uwzględnieniem następujących elementów:
- rozszerzanie się zakresu pojęcia obywatel na przestrzeni wieków (prawo cywilne, polityczne i socjalne);
- istota relacji pomiędzy pojęciami obywatel/lud/naród.
Jakie uzupełnienia do osi czasu wynikają z lektury" Poproś o naniesienie ich na wykres.
4. Podziel uczniów na zespoły odpowiadające wywodzącym się z różnych okresów historycznych grupy społeczne:
* niewolników;
* chłopów bogatych;
* chłopów bez ziemi;
* mieszczan z miast prywatnych;
* mieszczan z miast wolnych (królewskich);
* arystokrację;
* rycerzy (szlachty) posiadających ziemię;
* rycerzy (szlachtę) bez ziemi;
* duchownych niskiego stopnia;
* duchownych wysokiej rangi (biskupi, opaci);
* inteligencję;
* robotników;
* plebs.
Poleć uczniom z poszczególnych grup, aby zastanowili się:
- jaki udział w sprawowaniu rządów mieli członkowie jego grupy w różnych okresach historii (oczywiście z uwzględnieniem faktu, iż wymienione i uformowane przez uczniów grupy funkcjonowały we właściwych sobi
e epokach historycznych);- kiedy stali się obywatelami i stanowili demos, czyli lud;
- kiedy byli uważani za członków narodu.
Niech uczniowie z poszczególnych grup wskażą też przełomowe dla nich momenty historyczne i wyjaśnią, jak zmieniła się wtedy ich sytuacja. Przedstawiciele grup opisują w skrócie rezultaty pracy swojego zespołu.
5. Zaproponuj uczniom (wszystkim lub ochotnikom), by podjęli się zrealizowania miniprojektu badawczego, którego celem byłoby opisanie historycznych źródeł praw i wolności w jednym z trzech wymienionych poniżej zakresów:
A. Prawa osobiste;
B. Prawa polityczne;
C. Prawa socjalne i kulturalne.
Projekty mogą być realizowane indywidualnie lub w małych 2-3-osobowych zespołach. Uczniowie powinni zgromadzić między innymi następujące materiały:
* kilkustronicowy tekst zawierający podstawowe informacje o fazach rozwoju wybranej przez nich kategorii praw;
* tablicę chronologiczną, ilustrującą wydarzenia i dokumenty podstawowe dla danej kategorii praw;
* wybór cytatów z dokumentów kodyfikujących te prawa;
* ewentualnie - kserograficzne odbitki pierwszych stron historycznych dokumentów;
* sylwetkę biograficzną wybranej historycznej postaci, która odegrała znaczącą rolę w procesie rozwoju wybranej kategorii praw;
* graficzną ilustrację liczby ludzi, którym dane prawa przysługiwały w różnych okresach historycznych.
Rezultaty miniprojektów zostaną zaprezentowane w formie wystawy w pracowni historycznej - każdy z autorów będzie mógł przedstawić zgromadzone przez siebie materiały uczniom ze swojej klasy oraz zainteresowanym tą problematyką uczniom z innych klas.
MATERIAŁ POMOCNICZY NR 1
"(...) by z bożą pomocą w tym narodzie, znów zrodziła się wolność i by rząd ludu, poprzez lud i dla ludu nie zaginął na ziemi (...)"
Abraham Lincoln, Orędzie Gettysburskie, 1863
I. Demokracja to tyle, co rządy ludu. Demos, po starogrecku znaczy lud, podlegli. Krathos - rządy, moc. Władza w takim systemie swoje uprawnienia czerpie i uzasadnia wolą większości. Po to, by ludowi, a nie szlachcie czy monarsze, nadać tak znaczącą władzę polityczną niezbędne było przyjęcie fundamentalnej dla tego ustroju wiary w zasadniczą równość obywateli i to równość pojętą w sensie prawnym jak i poznawczym. Niemożliwa jest, innymi słowy, demokracja tam, gdzie wszyscy obywatele nie mają zagwarantowanych praw cywilnych i politycznych. Pierwsze zostały zinstytucjonalizowane w postaci niezależnych sądów, prawa człowieka do rzetelnego sądu i w zasadzie habeas corpus. Szeroko dostępne prawa polityczne pojawiły się później i obejmowały prawo głosu i prawo bycia wybieranym do ciał przedstawicielskich, prawo do stowarzyszania, prawo do wolności słowa, sumienia, pracy, myśli. Temu ruchowi ku wyrównaniu statusu prawnego wszystkich obywateli towarzyszyła i towarzyszy do dziś dnia potężna fala przemian ideowych. Filozofie brytyjskiego empiryzmu XVIII i XVIII wieku oraz francuski racjonalizm uzasadniał przekonanie, że wszyscy ludzie są przysposobieni do samodzielnego poszukiwania prawdy i w oparciu o własny rozum do wydawania rzetelnych i niezależnych
sądów. A te z kolei są, czy być mają, podstawą między innymi ich politycznych decyzji.Od XVIII wieku prawa obywatelskie stopniowo były rozszerzane i obejmowały coraz to szerszą grupę ludzi. Im większa liczba osób była dopuszczona do wyborów, tym bardziej dotknięta była ambicja tych, którzy nie spełniali wymagań cenzusu i tym usilniej domagali się nowych ustępstw, aż do chwili ogłoszenia powszechnego prawa głosu. A stało się to w krajach naszego kręgu kulturowego ledwie siedemdziesiąt lat temu. O od tego czasu symbol "lud" objął wszystkich dorosłych obywateli bez różnicy płci, rasy, wyznania. Władza polityczna przeszła z rąk dość wąskiej grupy do zróżnicowanych społecznie, kulturowo mas. Zmieniła tym samym styl politykowania, pojawiły się nowe ambicje, coraz większą rolę zaczęły grać kampanie polityczne organizowane przez masowe partie polityczne posiłkujące się nowo wynalezionymi środkami masowego przekazu. Pierwszym aktorem życia publicznego, jak twierdziło wielu świadków narodzin powszechnego prawa głosu,
stały się masy (...) Istotnym wszelako udziałem historii większości krajów europejskich po ustanowieniu powszechnego prawa wyborczego, a więc po pierwszej wojnie światowej, było historycznie współwystępujące dwa zjawiska. Pierwsze to rozprzestrzenienie się ideologii radykalnych, takich jak nacjonalizm, faszyzm, komunizm i pojawienie nowych form ustrojowych: autorytaryzmu i totalitaryzmu; drugie, to wzrost tendencji centralistycznych nawet w krajach, które zachowały formalnie i faktycznie podstawowe reguły rządów prawa.Awans polityczny mas społecznych wiązał się z rosnącymi oczekiwaniami na równolegle następujący awans ekonomiczny i socjalny. Oczekiwano więc od państwa, że dzięki różnego rodzaju programom socjalnym (od zasiłków dla bezrobotnych po gwarantowaną wszystkim ochronę minimum socjalnego, powszechną opiekę zdrowotną, pełny dostęp do edukacji) wszyscy obywatele staną się już nie tylko obywatelami w sensie prawnym i politycznym, ale również w sensie socjalnym. W nowym rozumieniu obywatelstwa zmienił się zakres akceptowanych społecznie i moralnie nierówności. Można rzec, formalne zasady równości domagały się jako swego dopełnienia równości w sensie materialnym, równości pojętej jako równości szans. Zmieniła się tym samym kondycja klas niższych, a troskę o los jednostek do pewnego stopnia powierzono całej wspólnocie działającej za pośrednictwem instytucji państwa.
II. Czym jest w demokracji lud dysponujący trzema zasadniczymi obywatelstwami? Jaka więź zespala lud i nadaje im godność współrządców swego kraj
u?Otóż współczesna forma demokratyczna związana jest w sposób ścisły z pojawieniem się na scenie politycznej narodów, których dwie cechy w tym miejscu warte są szczególnie mocnego wydobycia. Pierwsza to jego historyczna głębia. Naród sięga swoimi korzeniami w przeszłość. Jego zasadnicza część jest ukryta w jego dziejach rozpisanych nie tylko na wielkie wydarzenia o dziejowym znaczeniu, sławetne czyny czy wiekopomne artystyczne kreacje. Istnieje w postaci tradycji zachowań, języka, podstawowych norm obycza
jowych. Dla definicji narodu państwo jest tylko możliwym jego zwieńczeniem, ale zasadnicze jego cechy ukształtowane są przez atrybuty często od polityki odległe. Naród jest, po drugie, czymś uprzednim wobec wszelkiej ustanawiającej woli jego członków. Jest tu wcześniej i niezależnie od nas - składających się nań jednostek. Jest miejscem, gdzieśmy się narodzili, a nie czymś, co zakładamy. To nie my go tworzymy, to on nas robi, nadaje nam naszą podstawową substancję. Dlatego też zasadnie możemy powiedzieć, że przynależność do danego narodu przenika, nasyca, kształtuje dominujące wymiary życia człowieka: od języka, w którym czuje się najlepiej przez sposób odczuwania poezji, po szczególne doświadczenie miłości, dramatyzmu, wzruszenia. Kształtuje sposób bycia jednostki, a z czasem kazał nam odczuwać ową przynależność do jakiegoś narodu jako tradycję, pewnego rodzaju zadanie, wytwarzając tym samym poczucie obowiązku czy lojalności. Nie chcę bynajmniej przez to powiedzieć, że obowiązuje nas tylko lojalność wobec swego narodu. Chcę jedynie powiedzieć, że historycznie w kulturze europejskiej naród stał się wartością i przynależność doń nabrała nie tylko obyczajowego czy kulturowego, ale politycznego wymiaru. W obrębie narodów europejskich, zakorzenionych we wspólnym dziedzictwie historycznym, narodów klasowo, czasem religijnie, rzadziej językowo podzielonych, wytworzyło się poczucie jedności i swoistego rodzaju wierności. I naród właśnie stał się z początkiem naszego wieku tożsamy z kategorią ludu i uznał się za gospodarza państwa i jego interesom państwo zostało podporządkowane.Pojawienie się państwa narodowego i utożsamienie ludu z narodem, jakie dokonało się na przełomie wieków wiąże się z trzema koncepcjami uczestnictwa ludu w rządzeniu państwem. Pierwsza ma charakter nacjonalistyczny, wówczas lud jest utożsamiany z dominującym narodem tworzącym państwo i wszystkie formy obywatelstwa są jedynie zastrzeżone dla członków danego narodu. Tym samym ani ochrony prawnej, ani udziału w wyborach, ani praw socjalnych nie mogą uzyskać czy to mniejszości etniczne, czy to imigranci.
Drugi model, który nazywałbym modelem liberalnym, wyjątkową pozycję uzyskał w Stanach Zjednoczonych. Przynależność do ludu nie określa ani miejsce urodzenia, ani etniczne korzenie, a tym bardziej czyjaś religia lub język, jakim żyje. Być obywatelem, czyli członkiem ludu, to tyle, co przynależeć do danego państwa, spełniając prawne i administracyjne po temu wymogi. Lud jest pewną jednością w sensie prawnym i organizacyjnym i wejście w jego skład związane jest z prawnymi przepisami o naturalizacji czy obywatelstwie. W tym wypadku bardzo często uprawnienia do ochrony prawnej czy części uprawnień socjalnych nie są nawet związane z obywatelstwem. Każdy obywatel jest równy i zyskuje w liberalnym ustroju udział w prawach politycznych z racji nienaruszalnych i danych mu praw człowieka.
Można wskazać na trzeci sposób definiowania przynależności do grupy obywateli. Wiąże się on nie tylko z akceptacją reguł gry wolnych i równych wobec prawa jednostek, ale również wymaga jakiegoś udziału we wspólnym dziedzictwie, tradycji i tym samym tożsamości narodowej. Postulowana jest tu pewna forma wspólnej świadomości, która wynika z identyfikacji ze świadomie akceptowaną tradycją państwa-narodu. Zasady konstytucyjne i uniwersalne prawa człowieka w tym wypadku zakorzeniają się co najmniej w podzielanej wspólnej kulturze politycznej.
W pierwszym wypadku przynależność do ludu -
demos jest związana z urodzeniem, wychowaniem w danej kulturze narodowej. W drugim rolę zwornika ładu demokratycznego odgrywają uznane formy prawne. W trzecim wypadku przynależność do ludu wymaga nie tyle, nazwijmy to patriotyzmu konstytucyjnego, ale również jakiejś formy uczestnictwa w życiu publicznym usytuowanym w kontekście historii jakiegoś narodu (...).Nie są to błahe rozróżnienia teoretyczne zależne od tego, jaką przyjmuje się koncepcję ludu, takie będą prawa dla mniejszości narodowych i etnicznych, prawa imigrantów, stosowny do tego proces edukacji czy wreszcie pomysł na lojalność obywatelską. W wypadku krajów, w których mniejszości stanowią niewielki odsetek populacji, sprawa jest stosunkowo prosta. Ale w przypadku Estonii lub Łotwy, której ludność niemal w połowie jest pochodzenia słowiańskiego, zrozumiały jest zarówno lęk przed kulturową, jak i polityczną dominacją obcych z punktu widzenia narodów założycieli państwa nacji. Ten sam problem mogą, choć w mniejszym stopniu, odczuwać kraje posiadające licznych osiedleńców, z krajów o wybitnie odmiennej kulturze, politycznych afiliacjach. I wtedy również stawać może pytanie o to, czy współdecydowanie o losie np. Francji nie musi być związane nie tylko ze znajomością jej kultury politycznej, tradycji, ale również utożsamianiem się z jej losami. Sprawy to delikatne, wywołujące ogromne kontrowersje i radykalne postawy: od nacjonalizmu po jakieś formy anarchizmu.
Opracował Paweł Śpiewak